czwartek, 6 listopada 2014

Bariera Gonzalesa

Żyjemy w czasach tak wielkich piłkarzy i tak wielkich zespołów, że nowe rekordy są pobijane w stosunku kilku na sezon. Nie wiem ile jeszcze poczekamy na pobicie rekordu Telmo Zarry przez Leo Messiego, ale rekord Raula Gonzalesa w ilości strzelonych goli w Lidze Mistrzów dogonił bardzo szybko. Potrzebował na to 52 mecze mniej niż Legenda Realu, co wcale nie umniejsza Hiszpanowi, bo jak wiemy to nie on wykonywał rzuty karne w swoich klubach. Gdyby tak było, tych goli uzbierałby pewnie co najmniej kilkanaście sztuk więcej. Nieważne. Rekord strzelonych goli w Champions League przez jednego zawodnika wciąż wynosi 71. Został on co prawda WYRÓWNANY, ale pozostaje kluczowe pytanie: Kto go pobije? I tu do głosu dochodzi dwóch zawodników, a cała sprawa powinna wyjaśnić się już w następnej kolejce rundy grupowej. W korzystniejszej sytuacji znajduje się jednak jeden z dwóch aktualnych rekordzistów, czyli Leo Messi. Gra on bowiem dzień wcześniej, na własnym stadionie z kiepsko prezentującym się Apoelem Nikozja. Mało tego... Argentyńczykowi potrzeba już tylko jednego gola by zostać samodzielnym liderem tego rankingu. Drugi z zainteresowanych, czyli będący w formie atomowo-rakietowej Cristiano Ronaldo gra dzień później. Jego Real podejmuje lokalną drużynę Bazylei na ich boisku. Drużyna ta wykazała się ostatnio wielkim potencjałem ogrywając Ludogorets 4-0. Być może nie tyle ważne jest kto jako pierwszy pobije rekord wielkiego kapitana Realu z czasów Galacticos, ale kto go ustanowi. Za Messim przemawia to, że jest 2 lata młodszy od Ronaldo. Ten drugi zaś jest w o wiele lepszej formie i strzela jak na zawołanie. Nikt na dzień dzisiejszy nie jest w stanie powiedzieć, kto u schyłku swojej kariery będzie znajdował się na pierwszym miejscu w rankingu najlepszych strzelców Ligi Mistrzów. Ktokolwiek by to nie był, będziemy mogli tylko przyklasnąć i skwitować to krótkim: ,,Zasłużył Chłop".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz